• Wpisów:15
  • Średnio co: 6 dni
  • Ostatni wpis:58 dni temu
  • Licznik odwiedzin:624 / 96 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
Klasyk - Mrau
 

 
Ostatnio szukaliśmy sierściucha, no i niegdzie go nie ma. Sprawdzamy wszystkie jego ulubione miejsca i nic. Chyba się wyprowadził
A skubany, jak nie patrzałam wsunął się niepostrzeżenie w szufladę. Siedział tam cicho, mimo iż sam nie mógł wyjść. Dopiero jak po coś sięgałam, to hrabia raczył opuścić swoją rezydencję. A ja się zamartwiałam...
 

 
U mnie wizyty u weta jeszcze gorzej wyglądają https://zwierzyniec.quora.com/Wizyty-u-weta
kocieł zachowuje się jak opętany przez szatana, jak widzi doktora O.o
 

 
Po czym poznać, że jest już jesień. Nie ma dnia, by kociamber nie spał razem z nami w łóżku.
 

 
Rano było tak zimno, że kot chyba od pól roku, wbił mi się pierwszy raz do łóżka.
Idzie jesień. Niewątpliwie.
 

 
Wyjedź na dwa dni. Kup zabawki zwierzakom, w ramach rekompensaty. A one totalny olew...zero entuzjazmu. Zblazowane jakieś, czy co?
 

 
Kot ma zakaz wchodzenia na stoły. Oczywiście doskonale wiem, że jak tylko przekroczę próg domu, to już tam jest. Ostatnio tym bardziej się to wydało, bo było okno przez cały dzień uchylone, a u sąsiadów trwa generalny remont i nawet na balkonie zrywają płytki. Cały kurz wleciał i do nas i lekko osadził się na kuchennym stole.
I w ten sposób, miałam piękne kocie łapki odciśnięte na kuchennych meblach.
Sprawa się sypnęła.
 

 
Jeśli chodzi o spacery, to w takich warunkach pogodowych z psem chodzimy właściwie tylko tam gdzie jest aktualnie cień. Kota też bym zabrała, bo taki chojrak z niego jest w domu, ale nie mam jeszcze szelek. I jakoś chyba dziwnie chodzić z kotem i psem, na smyczy po okolicy
 

 
Znów się zrobiło tak gorąco, że ledwo zipię i ja i mój pies. Tylko kot wydaje się być zadowolony z faktu, że może się wylegiwać w samym słonku.
 

 
Hello
Najpierw należałoby się przedstawić.
Mam na imię Tamara. Mieszkam z moim psem i kotem, którzy niestety nie żyją w idealnej symbiozie, przez co nieraz bywa gorąco. Oczywiście zazwyczaj to wina kota, bo pies jest wyjątkowo tolerancyjny. Największym judaszem jest sierściuch. To on zawsze kombinuje pod swoją kopułą niecne plany, związane z psem.
Prawie jak w filmie czy bajce Po wszystkim udaje niewiniątko, ale dobrze wiem co jest grane.
Taak zdecydowanie ten blog pójdzie w stronę tematów zwierzęcych